Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Breaking Bad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Breaking Bad. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 grudnia 2012

Przekraczanie kolejnych granic moralnych czyli podsumowanie drugiego sezonu Breaking Bad



Drugi sezon Breaking Bad liczy 13 odcinków czyli więcej niż sezon poprzedni. Walter nie jest już tym samym człowiekiem - przekracza granice moralne. Prawdopodobnie to przez wyrok śmierci - tykającą bombą jest rak. Walter myśli, że skoro i tak umrze to nie ma nic do stracenia. Coraz bardziej oszukuje swoją żonę i całą rodzinę - zaczyna się od udawanej amnezji. Staje się zły, wulgarny np. podczas sceny, kiedy każe swojemu synowi pić coraz więcej alkoholu. 
Skyler chce poznać prawdę, wyczuwa, że mąż coś przed nią ukrywa. Zaczynają się poważne problemy w małżeństwie White'ów.
Jessie zmienia się na gorsze po poznaniu Jane - razem ćpają twarde narkotyki. 

2x01: Seven Thirty-Seven 
Podobało mi się chemiczne działanie Walta. Pomysł z zabiciem Tuco za pomocą fasoli, oryginalny i pomysłowy.
Marie jest jakaś nienormalna, kradnie, dziwnie się zachowuje. Hanka lubię, a szczególnie śmiesznie, że chciał sobie zrobić focie z trupem.
Walter zostawił kasę i broń w łatwo dostępnym miejscu, nie wiem po co w ogóle zmieniał swoją "skrytkę". Nie chciałabym, żeby Skyler i Walt Jr. dowiedzieli się czym tak na prawdę zajmuje się Walter. Niech pozostaną w nieświadomości.

2x02: Grilled
Akcja poszukiwania Walta nakręcona przez Skyler i całą rodzinkę. Hank trafił w końcu na jakiś ślad i był bardzo blisko poznaniam prawdy o Walterze, ale zabił Tuco.

2x03: Bit by a Dead Bee
Walter rozbiera się do zera w supermarkecie i udaje amnezję, aby usprawiedliwić swoje nagłe zniknięcie.
Skyler jest dociekliwa. Dowiedziała się o drugiej komórce i nie zapomiała o tym, tylko zaczęła podpytywać o to Walta. Myślę, że jeśli ktoś miałby dowiedzieć się prawdy o Walterze to albo Sky albo Hank. Oboje są bardzo blisko sprawy. Na dodatek wydaje mi się, że Skyler nie dokońca wierzy mężowi.
Jessie też miał sprytny plan i dzięki temu wszystko uszło mu na sucho. Swoją drogą ciekawe dlaczego ojciec Tuco był na komisariacie po stronie Pinkmana, a nie po stronie prawa.

2x04: Down
Relacje między Walterem a Skyler są coraz gorsze. Sky wyczuwa, że mąż coś ukrywa. Już nawet myślałam, że go złamie i White przyzna się do wszystkiego.
Rodzicie wyrzucają Pinkmana z domu. Jessie nieźle upadł w tym odcinku, brak kasy, brak domu, wpadł do WC. Na szczęście ma wspólnika, który mu pomógł, ale przed tym mała bójka. Odcinek świetny, nic dodać, nic ująć.

2x05: Breakage
Jessie miał dobry pomysł, ale myślę, że po tej sytuacji z kradzieżą mety straci respekt.
Nie rozumiem za bardzo co się dzieje z Hankiem? Czyżby miał wyrzuty sumienia po zabiciu Tuco? Dostał awans, wziął urlop. Hmm..
Co do Sky i Walta, między nimi jest gorzej niż ostatnio. Wygląda na to, że Skyler dużej nie wytrzyma.

2x06: Peekaboo
Dobry odcinek. Szczególnie sceny Jessiego, który chce odzyskać szacunek. Wchodzi do domu ćpunów, którzy ukradli mu metamfetaminę. Okazuje się, że owa para ma dziecko. Pinkman'owi udało się odzyskać kasę, ale z pewnymi problemami. Ćpun zmarł na skutek zostrzaskania głowt przez bankomat.
W sumie Walter dalej kłamie - nic nowego.

2x07: Negro Y Azul
Skyler znajduje prace.
Hank przeżywa kolejny szok po wybuchu bomby, którą był żółw noszący ludzką głowę na skorupie. Zabicie człowieka nieźle na niego wpłynęło, więc widok śmierci kolejnych osób też pewnie odciśnie na nim jakiś ślad.

2x08: Better Call Saul
Aresztowanie jednego z dilerów Jessie'go - Badgera i znalezienie prawnika. Chociaż Saul troche irytuje.

2x09: 4 Days Out
Akcja z zepsutym transportem i "gotowaniem" była świetna. Walt i Jessie nieźle się namęczyli, żeby nie zginąć na pustkowiu. 
Mogłoby się wydawać, że stan Waltera jest coraz gorszy i rak się rozwija, w końcu ciągle kaszlał, nawet zdarzyło mu się pluć krwią. Niespodziewany wynik wizyty u lekarza - guz Walta zmniejszył się o 80%, a plucie krwią jest powodem uleczalnej choroby popromiennej. White był przygotowany na śmierć, a teraz jest rozczarowany, jednak będzie żył. Powodem tego są jego złe czyny, bo wcześniej mógł robić wszystko, nie miał nic do stracenia. Czy teraz gra jest warta świeczki?

2x10: Over
Walter doszedł do samodestrukcji przekraczając kolejne granice moralne. Stał się zepsutym dupkiem i po części gangsterem. Uwierzylibyście, że ten sam Walt był pierwotnie miłym i spokojnym człowiekiem, niezdolnym do zabicia nawet muchy. Mimo, że White chciał dobrze i myślał tylko o rodzinie, to już od dłuższego czasu jedyne co robi to rani żonę i syna. Na skutek tego Sky zaczęła romansować z szefem, oczywiście na razie do niczego między nimi nie doszło, ale to tylko kwestia czasu.
Zaznaczenie terytorium przez głównego bohatera pokazało kolejny raz jak bardzo się zmienił.
Co u Jessie'go? Właściwie bez zmian, oprócz tego, że poznał dziewczynę i trochę się zaangażował.

2x11: Mandala
Skyler śpiewała dla szefa. Tteraz dowiedziała się o jego oszustwach finansowych i chciała odejść z pracy. Przyszła jednak do firmy, zaczęła rodzić.
Walt znalazł nowego, wysoko postawionego partnera. 
Jessie znowu ćpa, tym razem wspólnie z dziewczyną dają sobie w żyłę mocniejsze narkotyki.

2x12: Phoenix
Jane nie żyje, pewnie źle to wpłynie to na Jessiego, ale wolę go jako singla. Pinkman jest po prostu za bardzo uległy, daje sobą manipulować.

Pomysł Waltera Jr. z założeniem stronki "żebrzącej o pomoc pieniężną" i dzięki temu Walt może wpłacić pieniądze, skorzysta z nich wreszcie.

2x13: ABQ
Świetne zakończenie sezonu. Skyler podjęła ostateczną decyzję - odeszła od Walta i dowiedziała się o kłamstwach. Nie chciała poznać jednak prawdziwego powodu.
Jessie się załamał po śmierci Jane a jej ojciec spowodował katastrofę lotniczą.

Podsumowując w sezonie drugim niektórzy bohaterowie się trochę zmieniają. Jak zwykle dużo się dzieje. Można było się domyślić, że Walter szybko nie umrze, więc nie dziwi wygrana walka z rakiem. 

niedziela, 25 listopada 2012

Breaking Bad: Podsumowanie sezonu pierwszego



Chociaż już od dłuższego czasu miałam to w planach, moja przygoda z serialem Breaking Bad rozpoczęła się tydzień temu. Przez ten czas zdążyłam oglądnąć cały sezon pierwszy, liczący 7 odcinków. Dlaczego akurat Breaking Bad? Hmm..ktoś zarysował mi fabułę o mężczyźnie, który zachorował na raka i zaczął robić narkotyki (metamfetaminę). Przyznam motyw przewodni dość nietypowy - przyciągnął mnie. Serial ma dużą oglądalność, więc to też miało wpływ na rozpoczęcie oglądania.

Zdecydowałam, że zdradzę co się działo w pierwszy odcinku, a resztę sezonu uogólnię. 
Co mogę powiedzieć po oglądnięciu ,,Pilota" ? Na pewno serial ma potencjał. Dobra fabuła i ciekawa realizacja. Walter wydaje się być spokojnym i miłym człowiekiem, któremu niezbyt dobrze się wiedzie. Ma żonę Skyler, która mimo swojego wieku jest w ciąży i niepełnosprawnego syna Waltera Jr. Nie stać go na wiele rzeczy - przypominam tu scenę kiedy jego żona miała pretensje o kupno papieru do drukarki. Walter jest nauczycielem chemii, oprócz tego pracuje w mylni samochodowej. Akurat kiedy myje pewien samochód, okazuje się, że należy on do jednego z jego uczniów. Zostaje wtedy obiektem żartów, jest wyśmiewany. Pewnego dnia traci przytomność w mylni. Trafia do szpitala, chociaż nie chce tego, bo jak się dowiadujemy nie stać go nawet na pokrycie ubezpieczenia. White dowiaduje się, że ma raka, nieoperacyjnego, małe szanse na przeżycie. Główny bohater wydaje się być skrzywdzony przez los. Budzi uczucie współczucia. 
Walter jedzie na akcje łapania dilera narkotykowego i tak zaczyna się jego przygoda w tej branży. Zauważa swojego byłego ucznia uciekającego przed policją. Jedzie do niego i zaczynają rozkręcać biznes. White okazuje się świetnym "kucharzem". Pojawiają się też pierwsze kłopoty.

Jak prezentują się kolejne odcinki? W ,,The Cat's in the Bag..." (1x02) działo się zdecydowanie mniej niż w ,,Pilocie", ale dalej oglądałam serial z zaciekawieniem. Pojawiły się pierwsze śmieszne wątki a kwintesencją humoru była ostatnia scena z wanną i dziurą w suficie. Walter i Jessie posprzątali ten bałagan w kolejnym odcinku. Niestety w niektórych produkcjach są niedociągnięcia typu: tajemniczy porządek, mimo że wcześniej był syf czy np. zniknięcie wielu ran. A tutaj w Breaking Bad wszystko dopięte na ostatni guzik. Kolejne odcinki były bardziej rodzinne. Następnie White zmienia się w gangstera. Świetny duet Walt & Jessie radzi sobie coraz lepiej i "gotuje" więcej metamfetaminy.

Walter to bohater niejednoznaczny. Na pierwszy rzut oka, spokojny, miły, cierpliwy. Wiadomo, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Szczególnie biorąc pod uwagę napotkane na jego drodze kłopoty.

Jessie typowy nastolatek, który zszedł na złą drogę. Dzięki niemu można się pośmiać.

Dużym plusem Breaking Bad, jest to, że nie mamy "dziur w czasie". Kiedy kończymy oglądać jeden odcinek to w następnym mamy spójną kontynuację. W wielu innych produkcjach mamy różną perspektywę czasu. Zaczyna się akcja, a potem wydarzenia mające czas pięć lat później, ewentualnie każdy odcinek jest o czymś innym. Właśnie to odróżnia Breaking Bad od np. Dr House (chociaż nie wiem, czy wypada porównywać tak różne seriale).

Co mi się nie podoba? Ciężko coś zarzucić BB, jednak irytuje mnie siostra Skyler. Głównie z powodu dziwnego zachowania. Jakoś nie doszukiwałam się specjalnie minusów.

A jak wasze wrażenia po seansie?